Pojazdy

W dzisiejszych czasach samochodziki przeznaczone do zabawy dla dzieci, mogą być tak samo atrakcyjne dla chłopców, jak dla dziewczynek.
Być może jest to związane z tym, że niegdyś funkcję kierowcy sprawował najczęściej mężczyzna, dziś zarówno tata, jak i mama mają prawo jazdy i dla dziecka nie istnieje właściwie podział na zmotoryzowanego tatę i niezmotoryzowaną mamę (która zresztą często jest posiadaczką własnego samochodu, dobranego kolorystycznie do jej koloru oczu, będącego prezentem od kochającego męża).

Trzeba pamiętać, że dziecko w zabawie najchętniej naśladuje świat, który widzi - ten, który jest mu najbliższy, a więc rodziców, dziadków, sąsiadów itd.
Dlatego niech nikogo nie dziwi, gdy nasza śliczna czteroletnia córeczka zażyczy sobie na urodziny różowy samochodzik dla lalki Natalki. Mądrzy rodzice nie tłumią zainteresowań dziecka, upominając je np. "przecież to zabawka dla chłopca, dziewczynki się tym nie bawią".

Dziecko nie ma szans na to, by zrozumieć, dlaczego właściwie "dziewczynki się tym nie bawią", dla niego różnica płci nie jest aż tak wyraźna, jak dla osoby dorosłej. Jeśli więc na placu zabaw w centrum handlowym nasza pociecha w różowej sukience namiętnie oddaje się jeżdżeniu plastikowym autem, ścigając się z chłopcami, pozwólmy jej na to. Dzisiejszy rynek zabawek dziecięcych obfituje nie tylko w samochody osobowe.

Bez problemu zakupimy także wyścigówkę, autobus, koparkę, ciężarówkę, wóz strażacki - co tylko uda nam się wymyślić. Niektóre z nich są zdalnie sterowane, co stanowi dodatkową atrakcję dla małego odkrywcy. Fajnym rozwiązaniem jest zakup pojazdu, którym dziecko samo może jeździć - pod warunkiem, że mamy warunki mieszkaniowe, które na to pozwolą. Dziecko odpycha się nóżkami id podłoża lub pedałuje w celu przemieszczenia się. Z radością używa też klaksonu, nawet gdy nie ma ku temu żadnej potrzeby, a tacie puchną uszy. Zawsze jednak należy zwracać uwagę, dla jakich dzieci (w jakim wieku) jest przeznaczona dana zabawka. W przeciwnym razie korzystanie z niej może się na prawdę dla dziecka źle skończyć.

Piłka

Gra w piłkę jest jedną z częstszych i bardziej atrakcyjnych form zabawy wśród dzieci.

Już roczny maluch jest zafascynowany tym dziwnym, kolorowym, gładkim przedmiotem, który toczy się jak żywy po podłodze, gdy się go popchnie rączką lub nóżką.

Dzieci zazwyczaj uwielbiają zabawę, która polega na tym, że osoba dorosła popycha piłeczkę w kierunku dziecka, a ono ją łapie i oddaje do mamy, czy taty, także tocząc ją po podłodze. Starsze dzieci z pewnością zainteresuje minikoszykówka - nie musimy od razu kupować drogiego stojaka z zamocowanym koszem i regulowaną wysokością, zwłaszcza, iż ten sprzęt zajmuje dość dużo miejsca - do codziennych ćwiczeń, które stanowić mogą świetną zabawę zarówno dla dzieci w różnym wieku, jak i ich rodziców, wystarczy piłka, karton, krzesło i inne meble, służące w tym przypadku jako podstawka dla kosza (w tej roli karton lub inny spory pojemnik). Zaczynamy od wrzucania piłki (nie może być ona zbyt duża i ciężka dla dziecka, lepiej więc zrezygnować z typowej piłki do koszykówki) do pudła położonego na podłodze, potem na krześle i na szafce.

świetnym rozwiązaniem jest także zawieszenie kosza na drzewie lub ścianie domu. Dziecko musi jednak być wystarczająco duże, by mogło samodzielnie trafić do niego piłką - nie będzie bowiem zadowolone, jeśli przez godzinę ojciec będzie trafiał za każdym razem, gdy rzuci, a ono wcale.

Bardzo atrakcyjną zabawą będzie też zabawa piłką w wodzie.

Do tego celu można zaadaptować nawet wannę, co może być dobrym pomysłem, jeśli dziecko nie lubi się kąpać. Jeśli jednak wolelibyśmy nie spędzać całego wieczoru na wycieranie kompletnie zachlapanej łazienki, kupmy latem basenik ogrodowy i w nim trenujmy z dzieckiem różne rodzaje sportów wymagających używania piłki. Latem dziecko z pewnością będzie nam wdzięczne także za zakup ogromnej, przezroczystej piłki do zabawy na plaży i wspólny wyjazd nad morze czy jezioro - pamiętajmy jednak, by nawet w trakcie szalonej zabawy metr od brzegu ani na sekundę nie spuszczać pociechy z oczu.